|
Blog > Komentarze do wpisu
Tajlandia/Kambodża dzien 5
Nasz umówiony kierowca czekał na nas punktualnie o 5.00 i zawiózł nas do głównej bramy Angkor. Zakupilismy bilety ze zdjęciem, trzydniowe bo do wyboru sa jednodniowe lub trzydniowe.
Tuktukowiec zawiózł nas pod wejście Angkor Wat zebysmy mogli zając miejsce na ogladanie wschodu słońca. Z wieloma innymi turystami przeszlismy po ciemku przez groble, weszlismy na teren świątyni, zajelismy miejsca i czekamy, i czekamy, i czekamy. O 6.00 stwierdzilismy ze nam sie znudziło czekanie, a że było juz dośc jasno to poszlismy zwiedzać. Słońce wzeszło ok 7.15:) ![]() Na początek zwiedzilismy Angkor Wat, obiekt najsłynniejszy ale jeden z mniejszych. Wszedzie widzielismy piekne płaskorzeżby. W ogole calośc robi super wrażenie. Efekt troche psują rusztowania ale przynajmniej widac ze ktos dba o całość. Ok godziny 8.00 zjedlismy sniadanie które było dośc ryzykowne ale na szczeście nic nie bylo. Przy wejsciu do obiektu jest zagłebie gastronomiczne, 10 bud ze stolikami, wszedzie takie samo menu ale jak sie okazalo kazy umie robic tylko jedno a reszte robi sąsiad:) Po sniadaniu nasz kierowca zawiózł nas do bramy największego obiektu - Angkor Tom. Wewnątrz mozna sobie wynająć taxisłonia: Angkor Tom jest ogromne, ma 9 km kwadratowych wiec zwiedza sie to dosc długo. Całośc otoczona jest fosą. Wewnątrz obejżelismy chyba 6 świątyń i dawną tzw. drogę słoni. Wszystko robi ciekawe wrażenie bo każda wieża i każdy budynek zwieńczony jest tak zwanym tomem czyli czterema twarzami: Po obejżeniu głównego kompleksu wyjechalismy za brame o zwiedzalismy dalszy cią obiektów położobych na tak zwanym dużym kole. Bylismy między innymi w świątyni gdzie kręcono zdjęcia do Tomb Rider: Po bitych 8h zwiedzania milismy dośc. Doceniłam wtedy pomysł Mężczyzna zeby mieć hotel z basenem, gdzie właśnie spędzilismy popoludnie. A wieczorem rewelacyjne kmerskie jedzonko przyprawione przyprawą o dźwięcznej nazwie "amok" piątek, 12 marca 2010, xavia
|
|